piątek, 9 sierpnia 2013

Miętowo-różowo-pomarańczowo, czyli Wesela czas zacząć ;)

Witajcie,

daaawno mnie nie było. No cóż dla niektórych okres wakacji to intensywny czas pracy. Tak było właśnie i u mnie. Dzięki temu mogłam nadrobić zaległości finansowe i wyjechać na upragnione wakacje.

        Ale do rzeczy. Dzisiejszym tematem posta jest szczególne wydarzenie jakie miało miejsce tydzień temu,tj. 3 sierpnia, a mianowicie ślub i wesele moich przyjaciół - Anetki i Olgierda (pamiętacie biało-czarny żakiet i sesję Art Deco, którą możecie zobaczyć tutaj to właśnie Anetka oraz jej nieocenione akcesoria ;). Miałam to szczęście, iż znalazłam się na ceremonii i celebracji zaślubin fantastycznej pary - osób mi bardzo bliskich. Na tę okazję postanowiłam przystroić się w rajskie piórka ale jednocześnie nie przesadzić z nadmiarem akcesorii i świecidełek bo świecić ma Panna Młoda a nie gość.

      Ponadto, w sesji gościnnie występuje ze mną moja przyjaciółka (młodsza siostra ;) - przecudnej urody i natury kobieta. To z Marcelą i Anetą spędziłyśmy kilka fantastycznych, szalonych i niezapomnianych lat wynajmując wspólnie mieszkanie. Jeśli chodzi o styl, Marcela jest moją alter ego - jej styl bowiem można skondensować do trzech określeń, tj. monochromatyczny, minimalistyczny, miejski szyk.  Biorąc pod uwagę urodę Marceli, taki stonowany styl rewelacyjnie wpasowuje się w ogólny wygląd przepięknej Blondynki. I tym razem Marcela nie zawiodła - zakochałam się w jej biało-czarnej sukience i zalotnej bransoletce w kokardkę ;). Poprzez ukazanie tak kontrastujących kreacji, chciałam wam pokazać jak można fajnie wyglądać w różnoraki sposób, wszystko zależy od naszej inwencji twórczej, samopoczucia, oraz samoświadomości, tj. w czym dobrze wyglądamy i w czym dobrze się czujemy.

     Autorem zdjęć jest tym razem Felix de Vega, który przy okazji pracy nad zdjęciami ślubnymi i weselnymi pstryknął kilka fotek i mi. Prace Felixa możecie podziwiać tutaj . Muchas Gracias Felix. Dziękuję również młodej parze za udostępnienie mi na kilka minut pana fotografa ;)

make-up, fryzura itp - LaKolorada ;)

  • gorset - Bershka, 40zł (pamiętacie z sesji Secesja ? )
  • spódnica tiulowa - zakupiona na Allegro, koszt spódnicy 40zł, z dostawą 60 zł
  • pasek - H&M, 5zł (kupiony na wyprzedaży, cudowny!)
  • buty - Aldo
  • torebka - SIX, 24,90 zł (kupiona na wyprzedaży)
  • kolczyki - Parfois, 11,90 zł
  • naszyjnik - H&M, 20zł (wyprzedaż z przed roku ;)
  • bransoletka -  House, 9 zł (oczywiście wyprzedaż ;)
  • pierścionek - Bershka (też wam znany)













4 komentarze:

  1. bardzo ładne i odważne połączenie kolorów, po prostu lato w pełni

    OdpowiedzUsuń
  2. Wróciłaś w różu i jeszcze miętka do tego - super :)

    OdpowiedzUsuń